Klucz do miasta znów w rękach dzieci

Klucz do miasta znów w rękach dzieci

Po weekendzie Miasto Dzieci znów wypełniło codzienne życie. Uczestnicy drugiego turnusu po wizycie w Agencji Pracy Work Service zostali pełnoprawnymi obywatelami miasta i mogli ruszyć do pracy. Ponad 300 dzieci pracuje po trzy godziny dziennie w zawodach przygotowanych przez sponsorów i organizatorów Miasta Dzieci, by zarobić na zakupy w Sklepie Marzeń, ale nie tylko…

IMG_2408

Jak stwierdziła jedna z opiekunek, która dziś miała okazję poprowadzić grupę w Mieście Dzieci po raz pierwszy, tak jak to miasto, powinna wyglądać polska szkoła. Dzięki zarabianym pieniądzom, choć zabawkowym, ale wyglądającym jak prawdziwe i mającym prawdziwą wartość, dzieci uczą się ich wartości, ale też… matematyki, niejednokrotnie w błyskawicznym tempie samodzielnie wykraczając poza liczenie do dziesięciu czy stu. Dzieci uczą się współpracy w grupie, oszczędzania, a także tego, że pieniądze nie biorą się znikąd, płacąc symbolicznego jednego tauronka za obiad uczą się, że jedzenie także kosztuje. Zakres zdobytej w Mieście Dzieci wiedzy jest jednak znacznie, znacznie szerszy.

Walor edukacyjny Miasta Dzieci docenił także rzecznik praw dziecka, Marek Michalak, który dziś odwiedził jego obywateli. – To naprawdę wspaniały pomysł. Jestem pod wielkim wrażeniem – dzielił się na gorąco wrażeniami. – Organizacyjnie wszystko dopięte na ostatni guzik, no i to, co najważniejsze – uśmiechy na twarzach dzieci. Rzecznik, który mimo napiętego harmonogramu, spędził w naszym mieście kilka godzin, jest jednym z jego patronów honorowych. Nie mogło go u nas zabraknąć. Znalazła się też chwila na pogadankę o prawach dziecka i pytania do gościa. Dzieci skwapliwie z tego korzystały.

W pierwszym dniu Miasta Dzieci Monika i Bartek, najmłodsze dzieci z grupy 19, odebrały z rąk wiceprezydenta Ireneusza Pałaca symboliczny klucz do bram miasta. Odtąd znów rządzą w nim dzieci. A jutro – wybór nowego prezydenta. Że szybko? Cóż – organizatorzy muszą przekazać dzieciom prawidła życia dorosłych w telegraficznym skrócie, a więc – co turnus, to nowy prezydent! Kto nim zostanie? Przekonamy się już jutro.